Jak to się zaczęło?

Jak świat długo zna destylację, tak długo pamięta i rozmawia się o tych co popijali i polewali. Od zawsze towarzyszył Wielkim głowom tego świata. Inteligencja i wysoko postawieni oficerowie, doktorzy, prawnicy, specjaliści, inżynierowie, czy artyści. Wszyscy od zawsze czerpali inspiracje z C₂H₅OH i nie zachwiało to jakby można zakładać, ładem i pożądkiem wszechświata. Churchill uzależniony od whisky, prowadzący aliantów na chwałę zwycięstwa, Aleksander Kwaśniewski, kochający wszystko jak Finlandię, czy sam Tony Stark, multimilioner, filantrop, playboy, chroniący ziemian przed kosmiczną zagładą. Wszyscy Ci bohaterowie mają wspólny mianownik. Każdy z nich przychodził do baru i zamawiał drinki, odnajdując mentalne ukojenie. Rozwijając dalej tę głęboką myśl postanowiłem, że chce zmieniać świat, więc zostałem barmanem.

Witam, co podać?

Pytam ochoczo, rozpoczynając kolejną barową przygodę. Rozmawiam z ludźmi i z założenia jestem przyjacielski, a przy okazji trochę znam się na drinkach. Praca za barem rozwija i na codzień bardzo przydaje się to w pracy handlowca. Barman otwiera się na innych, rozmawia, ale przede wszystkim słucha. Słuchanie to fajna sprawa, szczególnie gdy masz wokoło ludzi, którzy mają do powiedzenia coś naprawdę interesującego. Barmaństwo to także spora odpowiedzialność. Pracując w klubie, sam rozpieszczasz trunkami gości, a potem wskazujesz ochronie, który Pan przesadził i wylatuje. Oczywistym jest, że Panie zostają. Widziałem płaczące bez powodu niewiasty, rozbite czoła samców kipiących testosteronem czy latające szkło. Widziałem też radosne uściski przyjaciół, poklepywania i spotkania po latach. Pamiętam wspaniałe aftery, prace kelnera i pomocnika w klubie muzycznym. To coś sprawia, że bycie barmanem to nie tylko wiedza na temat proporcji. To magia doświadczeń, filozofia, którą się wyznaje całym swoim jestestwem. To nigdy się nie nudzi. Nie ma znaczenia kim jesteś i co robisz, imprezowanie powinno być celebracją wolnego czasu i relaksem, ale w praktyce dobra zabawa, czasem też może wymknąć się z pod kontroli. A w jaki sposób Wy się bawicie ? Jakie kluby, jakie drinki? Czekam na inspiracje od Was.