Zbliżają się andrzejki i pomyślałem sobie, że zrobie sobie prostego drinka, średniej mocy, którym będziecie mogli podzielić się ze swoimi znajomymi. No chyba, że ktoś Was już zaprosił to niech się postara. Proponuje znajomemu link podesłać. To co sobie naważyłem musiałem wypić, więc z lekkim szumem w głowie, zapraszam.

Drink z wiśniówką

Klasyczy „Blood and Sand”, budujemy na whisky i słodkim wermucie, ale ja pozbyłem się whisky na rzecz samej wiśniówki bo chodzi za mną ostatnio jak cień, a słodki wermuth zastąpiłem odrobiną syropu Monin Fruit de la Passion. Wy możecie go pominąć albo dosłodzić syropem cukrowym. Nie mogłem znaleźć bardziej zbliżonego drinka więc zostawiam Krew w Piach. Polski drink z wiśniówką.

Składniki

  • lód
  • wiśniówka
  • sok z czerwonych pomarańczy
  • sok cytrynowy
    MONIN Fruit de la Passion lub syrop cukrowy

 

W wysokim szkle typu collins – długie wąskie szklanki, wyciskamy muddlerem świeżą ćwiartkę pomarańczy i zasypujemy lodem.

 

Do szejkera bostońskiego napełnionego lodem, wlewam 40 ml wiśniówki i kilka kropel soku z cytryny,

 

dopełniam sokiem z czerwonych pomarańczy,

akcentuje syropem Monin 5ml.

Z założenia chciałem zrobić dwa drinki więc zastosowałem podwójne ilości wszystkiego. Mocno szejkerujemy tak aby szejker był wyczuwalnie zimny i przelewam drink przez sitko bramańskie (strainer) zatrzymując lód.

Garniruję ćwiartką pomarańczy i wykałaczką barmańską.

 

Otrzymaliśmy Blood and Sand na polskiej wiśniówce, drink jest słodko-kwaśny, z mocną nutą wyśniową. Lekka, choć wyczuwalna gorycz na początku oddana przez pomarańcze zamienia się w pełny i długo utrzymujący się słodki finish. Aksamitna pianka utrzymuje się na dobrze wyszejkerowanym drinku przez kilkanaście minut. Dla nielubiących wyrazistych drinków, polecam lód kruszony w szkle zamiast kostek, który dodatkowo rozwodni drinka. Smacznego.